praca...
dzisiaj miałem mycie szybek w bloku, całkiem przyjemna robota.

O dziwo, nic nas nie zaskoczyło. Pracowaliśmy we trzech, każdy z nas miał swój blok i swoją klatkę do mycia.
Robota poszła sprawnie, 15 pięter w 7 h. Potem jeszcze jakieś łatanie ubytków silikonu, zakładanie kratek wentylacyjnych i do domu.


Dzisiaj w planach rtg, destylatornia, może zoom...wreszcie.

P.S
Albo jest się szefem...albo jest się przyjacielem...inaczej się nie da...


0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home